-

Dominika zgłosiła się do mnie po latach trudnych doświadczeń z odchudzaniem. Od sanatoriów odchudzających w dzieciństwie, przez diety pełne restrykcji, aż po terapię lekową i poczucie, że jej ciało wciąż z nią „walczy”. Mimo ogromnej świadomości i wiedzy, nie potrafiła już zaufać sobie i jedzeniu. Czuła lęk przed przytyciem, wstyd przed własnym ciałem i bezsilność, że wszystko robi „dobrze”, a efekty nie przychodzą. W trakcie współpracy skupiłyśmy się nie na zakazach, ale na odbudowie relacji z jedzeniem, luzie i prostocie w codziennym planie. Dziś Dominika waży o 8,3 kg mniej, ma 81 cm mniej w obwodach, ale przede wszystkim odzyskała spokój, lekkość i pewność siebie. Po latach unikania lustra powiedziała: „Pierwszy raz od pół roku poszłam kupić sobie nowe ubrania, bo po prostu dobrze się ze sobą czuję.”
-

Gdy Anna trafiła do mnie, była zmęczona ciągłą walką – dużo treningów, mało efektów, a każda próba kończyła się powrotem kilogramów. Wprowadziłyśmy plan dopasowany do jej stylu życia i nauczyłyśmy się słuchać sygnałów ciała zamiast je ignorować. Dzięki temu proces stał się łatwiejszy i bardziej naturalny. Po kilku tygodniach waga zaczęła spadać, a ciało w końcu zaczęło reagować. Dziś 6,4 kg i 60 cm mniej to efekt równowagi, a nie restrykcji.
-

Daria zgłosiła się do mnie, bo miała dość ciągłego zaczynania od nowa i uczucia, że każda dieta kończy się porażką. Chciała w końcu poczuć się dobrze w swoim ciele i odzyskać kontrolę nad jedzeniem, bez głodu i zakazów. Już po kilku dniach była zaskoczona, że może jeść smacznie, do syta i nadal chudnąć – bez wyrzutów sumienia. Z każdym tygodniem czuła coraz więcej lekkości, energii i spokoju. Po miesiącu straciła 4 kilogramy i 50 cm w obwodach, ale przede wszystkim odzyskała luz, radość i poczucie sprawczości. Jak sama mówi: „w końcu czuję, że to działa i że to jest moje ostatnie odchudzanie w życiu”.
-

Kamila zgłosiła się do mnie bo dorosłe życie, nadmiar obowiązków i średnie nawyki żywieniowe sprawiły, że przestała czuć się dobrze w swoim ciele. Zaczęła chodzić na siłownię ale efekty nie były zadowalające. Chciała poczuć się dobrze w swoim ciele, poczuć lekkość i na wakacjach móc ze spokojną głową ubrać strój na plaże czy też basen. U Kamili, od początku, był problem z wagą – pomimo 100% pewności, że jest w deficycie, pomiary spadały ale waga mocno się wahała. Włożyłyśmy pracę w to, aby nie skupiać się na cyferkach tylko sumiennie realizować plan. Kamila zaczęła czuć się lepiej w swoim ciele, a trening siłowy. dodatkowo sprawił, że ciało stało się jędrniejsze. Po kilku tygodniach waga ruszyła, Kamila schudła ponad 10 kg i straciła ponad 100 cm w obwodach i to wszystko bez restrykcji i wyrzeczeń!
-

Julia zgłosiła się do mnie, bo chciała wreszcie schudnąć, poprawić sylwetkę i po prostu poczuć się dobrze w swoim ciele – bez wstydu i ciągłego ukrywania swojego ciała. Przez lata prowadziła siedzący tryb życia, złe nawyki żywieniowe i brak ruchu zaczęły ją przerastać. Do tego dochodziły problemy hormonalne z czasów nastoletnich, które sprawiały, że trudno było jej się zmotywować do jakiejkolwiek aktywności. Zgłosiła się do mnie żeby zawalczyć o siebie – o zdrowie, pewność siebie i sylwetkę, w której będzie czuła się dobrze. W 3 miesiące Julia drastycznie zmieniła swoją sylwetkę, zrzuciła 8 kg i aż 80 cm w obwodach. Podczas współpracy przygotowałam dla niej jadłospis dopasowany dokładnie do jej preferencji i stylu życia czyli proste, szybkie, smaczne posiłki, które dało się utrzymać na co dzień. Z czasem zrozumiała, że wykluczanie słodyczy to mit. Jadła wszystko, co lubi, a mimo to waga spadała, a sylwetka z dnia na dzień wyglądała coraz lepiej. Dziś mówi, że dzięki tej współpracy nie tylko schudła, ale też odzyskała luz, radość i pewność siebie. Jak sama to ujęła: „to był mój prawdziwy glow up”.
-

Basia zgłosiła się do mnie, bo miała za sobą wiele nieudanych prób odchudzania. Przechodziła z jednej diety na drugą, każda wymagała od niej rezygnacji z produktów, które lubiła, albo jedzenia porcji tak małych, że chodziła głodna. Owszem, efekty się pojawiały, ale zawsze na krótko – kilogramy wracały, a wraz z nimi frustracja i poczucie, że coś jest z nią nie tak. Kiedy zaczęła mnie obserwować, zauważyła, że moje podejście jest inne niż to, co znała wcześniej. Nie musiała już wybierać między czekoladą a szczupłą sylwetką. Nie musiała chodzić głodna ani odmawiać sobie ulubionych potraw. Uświadomiła sobie, że można jeść normalnie, smacznie i nadal chudnąć – a przede wszystkim, że można wreszcie poczuć się najedzoną i zadowoloną z tego, co się je.
-

Paweł zgłosił się do mnie bo chciał zrzucić zbędne kilogramy, mądrze popracować nad sylwetką na siłowni, nauczyć się zdrowego odżywiania na luzie i bez rezygnowania z życia ogarnąć swoje ciało i zdrowie. Przy okazji zmiany sylwetki Paweł znowu poczuł mocną zajawkę do różnych sportów, łatwiej mu się poruszać, spacerować i wspinać po górach, a ściągnięcie koszulki na plaży czy basenie nie powoduje poczucia wstydu tylko dumy.
-

Marta zgłosiła się do mnie, bo zaczynało jej brakować motywacji – zarówno do trzymania diety, jak i do zwiększenia aktywności fizycznej. Czuła, że sama nie daje już rady i potrzebuje kogoś, kto pokaże jej prostszy i bardziej realny sposób działania.Już na początku przekonała się, że dieta nie musi oznaczać rezygnacji ze słodyczy czy życia w schemacie „od poniedziałku zaczynam od nowa”. Zrozumiała, że może jeść to, co lubi – także lody czy czekoladę – i nadal osiągać efekty. To była dla niej ogromna zmiana, bo wreszcie poczuła, że dieta nie równa się ciągłym wyrzeczeniom.Zaczęła też wprowadzać więcej ruchu – nie dlatego, że „musiała”, tylko dlatego, że zobaczyła, że aktywność może być prosta i dopasowana do jej codzienności.
-

Z Olą nie skończyłyśmy jeszcze wspólnych działań ale jej efekty już zasługują na sporą pochwałę. Zmiana myślenia na temat jedzenia i aktywności, zluzowanie z podejściem 100% albo nic daje efekty. Tryb pracy również nam nie pomaga. Nocki, zmiany, rozchwiany tryb życia. Pomimo tych przeciwności Ola zmierza do wymarzonych efektów i czuje się coraz lepiej w swoim ciele.
-

Dominika zdecydowała się na współpracę ponieważ chciała wrócić do formy po ciąży. Musiałyśmy więc pogodzić obowiązki młodej mamy, stres, zmęczenie i nieprzespane noce z dietą i aktywnością. Postawiłyśmy na szybkie treningi z gumami w domowym zaciszu oraz bardzo prostą dietę opartą na ulubionych produktach. Dzięki temu Dominika poprawiła swoje samopoczucie, poczuła się lepiej w swoim ciele i zrzuciła nadprogramowe kilogramy po ciąży w niespełna 90 dni.
-

Mateusz zgłosił się do mnie ponieważ przekroczenie 100kg na wadze mocno go zaniepokoiło. Chciał poprawić swoje zdrowie i samopoczucie bo praca przy biurku mocno pogorszyła jego jakość życia. Mateusz miał czas jedynie na krótkie treningi w domu z hantelkami, a dieta musiała być prosta, łatwa i szybka w przygotowaniu. Dodatkowo Mateusz często był w trasie z powodów służbowych więc również uczyliśmy się jak mądrze komponować posiłki na wyjazdach, kiedy brakuje dostępu do kuchni. Elastyczne podejście i maksymalne dostosowanie planów pozwoliło Mateuszowi schudnąć prawie 9 kilogramów i prawie 100 cm w obwodach!
-

Ola wiele razy próbowała schudnąć, testowała różne diety, treningi ale nic nie dawało efektów. Obawiała się, że przez słomiany zapał nigdy nie uda się jej schudnąć. Postanowiła jednak zaufać moim metodom i poprzez wdrożenie regularnej aktywności dostosowanej do możliwości czasowych, a także poprzez elastyczną dietę w mojej aplikacji ze sporą bazą fit przepisów, Ola bez problemu schudła i to nie odmawiając pizzy czy burgera na mieście. Lecimy dalej po jeszcze lepsze efekty ale to ile pewności siebie zyskała w te 12 tygodni robi wrażenie i zasługuję na pochwałę!
-

Robert zdecydował się na współpracę ponieważ pomimo sporej aktywności i pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym nie mógł schudnąć. Od lat próbował ale każda próba nie kończyła się wymarzonymi efektami. Wprowadzenie odpowiedniej diety, prostych, smacznych przepisów i wytłumaczenie jak powinno się żywić pracując na 3 zmiany, pozwoliło Robertowi w krótkim czasie zrobić lepszy progres niż przez ostatnich kilka lat. Robert zmienił nie tylko swoją sylwetkę ale też samopoczucie, a dalsze efekty będą tylko kwestią czasu bo idziemy po więcej!
-

Marta zgłosiła się do mnie bo od lat nie mogła schudnąć, a zdrowie zaczęło się sypać pomimo młodego wieku. Zmianie nawyków nie pomagało też samotne wychowywanie dwójki małych dzieci w wieku przedszkolnym. Poprzez wprowadzenie diety dostosowanej do potrzeb, preferencji, budżetu i dostępnego czasu Marta zrzuciła (bez treningu) w 12 tygodni ponad 11 kg i aż 72 cm w obwodach.
-

Patrycja zgłosiła się ponieważ potrzebowała kopa motywacyjnego do działania. Chciała też nareszcie zobaczyć efekty swoich starań, bo poprzednie próby albo kończyły się fiaskiem albo efektem jo-jo. W 12 tygodni Patrycja trenując w domu i wprowadzając do swojej żywieniowej rutyny elastyczne podejście oparte na zdrowych nawykach zrzuciła ponad 5 kg i aż pół metra w obwodach. To jednak nie koniec naszej drogi, idziemy dalej po więcej skupiając się na dalszej poprawie sylwetki i budowie kobiecych kształtów.
-

Kamila zgłosiła się do mnie bo chciała nauczyć się jak jeść zdrowo, dobrze komponować swoje posiłki i wrócić do formy. Kamila miała dwa wymogi. Trening musiał być w domu, a dietka musiała być szybka, prosta i tania. Wszystkie aspekty udało nam się wprowadzić i pomimo pracy w systemie zmianowym, Kamila wróciła do formy, poprawiła swoje nawyki i poczuła się lepiej w swoim ciele.
-

Anita zgłosiła się do mnie ponieważ chciała wyszlifować sylwetkę, popracować nad jej estetyką i kobiecymi kształtami. Dodatkowo chciała poprawić swoją relację z jedzeniem i usystematyzować odżywianie przy zabieganym trybie życia ogarniając pracę, obowiązki domowe oraz dzieci. Sylwetka dzięki odpowiedniej ilości kalorii w diecie oraz dobrze ułożonemu treningowi znacząco się wyostrzyła, a luz na diecie pozwolił Anicie bez problemu korzystać z życia bez tracenia formy.
-

Przemek zgłosił się do mnie ponieważ potrzebował pomocy z powrotem na właściwą ścieżkę zdrowotną, dietetyczną i sportową. Potrzebował prostego planu dietetycznego możliwego do utrzymania za granicą ponieważ pracował poza Polską. Do tego plan treningowy musiał uwzględniać pracę fizyczną. Oprócz tego Przemek zmagał się z zaburzeniami odżywiania co również poprzez stały kontakt, brak restrykcji na diecie oraz wsparcie udało się wspólnymi siłami wypracować. Dzięki temu Przemek zyskał formę życia i pozbył się zaburzeń.
-

Maja miała za sobą wiele nieudanych prób i powoli, pomimo młodego wieku, traciła nadzieję na osiągnięcie zadowalających efektów. Odpowiednio dostosowana dieta, właściwa ilość kalorii i stały kontakt sprawiły, że Maja bez problemu leciała z wagi i pomiarów, poprawiając swoje zdrowie, samopoczucie i ciało z tygodnia na tydzień. Dodatkowo współpraca pokazała Mai, że dbanie o siebie nie oznacza rezygnacji ze wszystkiego, co dobre. Wprowadziłyśmy zdrowe nawyki, rozmawiałyśmy o trudnych chwilach i to pozwoliło zyskać świetne efekty.
-

Patrycja zdecydowała się na współpracę ponieważ chciała nareszcie zobaczyć efekty swoich starań. Dodatkowo odpowiedni trening siłowy pozwoli znacząco poprawić sylwetkę i zadbał o estetyczną, kobiecą budowę ciała. Dzięki temu Patrycja nie tylko schudła ale też totalnie zmieniła swoje ciało. Patrycja obawiała się, że nie wytrwa na diecie bo kocha słodycze i właśnie dlatego dostała sporo słodkiego w swojej rozpisce co sprawiło, że utrzymanie założeń było bułka z masłem.